wtorek, 29 maja 2018

To się nadaje do SZPILEK


Pamięta ktoś może Szpilki, taką gazetę. Kiedyś jak wydarzyło się coś bardzo głupiego, nie mieszczącego się w głowie, mówiło się to się nadaje do Szpilek. Sprawdziłam w Wikipedii. Szpilki nie istnieją, natomiast durne sytuacje  istnieją i istnieć będą, niestety.

Dla niezorientowanych:
Szpilki – polskie ilustrowane czasopismo satyryczne, założone w grudniu 1935 roku przez Zbigniewa Mitznera(jednocześnie pierwszego redaktora naczelnego), Eryka Lipińskiego i Zenona Wasilewskiego[1]. Programowo związane ze środowiskiem lewicy (przed II wojną światową ośmieszało obóz sanacyjny, a po niej przeciwników ustroju komunistycznego).Podobnie jak wiele innych tytułów prasowych zostało zawieszone na kilka miesięcy po wprowadzeniu stanu wojennego, zaś w 1990 po raz pierwszy przestało ukazywać się. W 1992 próbował reaktywować je Marek Przybylik (od lutego do kwietnia ukazało się 13 numerów Szpilek). Dwie próby reaktywacji zakończyły się niepowodzeniem i w 1994 zostały zawieszone.

W sklepie Biedronka chciałam dzisiaj kupić gazetę, konkretnie Newsweek'a trochę starego, przyznaję, wydanego na weekend majowy, ale leżał sobie na półce, a parę artykułów mnie zainteresowało. Ponieważ znów jadę do Niemiec, pomyślałam, będę miała co poczytać w drodze. Numer podwójny, gruby, będzie co poczytać, cieszyłam się do momentu dojścia do kasy. Tu okazało się, że gazety kupić nie mogę bo została już wycofana. No jak to wycofana, przecież leżała na regale - zapytałam ze zdziwieniem. - Ale w systemie jej nie ma. - odpowiedziała kasjerka. Ale ja chcę ją kupić.- usiłowałam być nieustępliwa. - Ale ja nie mogę jej sprzedać. - odpowiedziała sprzedawczyni stanowczo. Prośba o poproszenie kierowniczki, wprowadzenie gazety do systemu lub skoro jej nie ma podarowania mi jej w prezencie też nic nie dała, ostatecznie  zrezygnowana wyszłam ze sklepu bez gazety. No i czy to jest normalna sytuacja? To się po prostu nadaje do Szpilek. Taka gazeta.  Była kiedyś.

Brak komentarzy: