poniedziałek, 14 lutego 2011

Walentynkowo i muzycznie

Z okazji Walentynek piosenka Mieczysława Fogga :)


http://www.youtube.com/watch?v=J_Znp2CfySo

Dlaczego akurat Fogg, za którym, aż tak bardzo nie przepadam? Otóż na święta od mojej córci otrzymaliśmy przemiłe niespodzianki. Jedną była nagrana różnymi utworami i piosenkami płyta na której była m.in. Brodka i Mieczysław Fogg. Trochę mnie to zdziwiło bo po pierwsze Fogga to słuchają chyba tylko najstarsi, a Brodkę wręcz odwrotnie. Okazuje się, że Marta sama ostatnio zafascynowała się Foggiem i tą fascynacją chciała się z nami podzielić. Tu należy nadmienić, że muzyczne zainteresowania mojej córki co jakiś czas ulegały zmianie od mrocznej muzyki gotyckiej, poprzez ciężki rock, muzykę ludową Szkocji i sama nie wiem co jeszcze. Nieraz słysząc muzyke dochodząca z pokoju córki mówiliśmy „O regimenty idą”. W większości muzyka przez nią słuchana nam nie odpowiadała, ale w przypadku otrzymanej płyty musze stwierdzić, że wybranych utworów słuchaliśmy z przyjemnością.


Drugim prezentem był kalendarz ze zdjęciami, które sama zrobiła. Wspaniała pamiątka.



Jeszcze raz dziękuje Martusiu i myśle ze piosenki posłuchasz z przyjemnością :)

Chciałym równeż podziękować Graszce  za piękne serduszko i życzena :)
Walentynkowo pozdrawiam
Anula

 

19 komentarzy:

Florentyna pisze...

Miło dostawać prezenty:-)
A Fogga posłuchałam z przyjemnością.
Pozdrawiam i życzę udanych Walentynek.

Svarta pisze...

Ale mnie zaskoczylas tym wpisem :p muzycznie rzeczywiscie byly etapy, teraz jest eklektycznie, czyli wszystko na raz. Brodka mylaca rzeczywiscie, ale to przez to ze jej najnowszy album zupelnie inny niz pozostale, dojrzalszy i bardziej w strone alternatywnego grania idacy. A troche wspolnych gustow jednak mialysmy, metallica jak leciala to nic nie mowilas :p

Buziollllle z Owernii

MariaPar pisze...

Świetny pomysł na prezent.
Pozdrawiam serdecznie

Anonimowy pisze...

Bardzo miłe prezenty, Anulko, sama z niedowierzaniem usłyszałam kiedyś, jak moi synowie słuchają muzyki z mojej młodości, między innymi. I jeszcze im się podobało. Pozdrawiam serduszkowo
Maria z Pogórza Przemyskiego

aagaa pisze...

Świetne prezenty!!!!!

Grasza44 pisze...

Anulko, zobacz dopiero teraz mam chwilę czasu...a Ty śpisz:)))Kochanie rozśmieszyłaś mnie określeniem "o regimenty idą" - bardzo to fajne i oddaje klimat słuchanej ...muzyki:))) Miałam podobne pierepałki ze swoim synem w "poprzednim wcieleniu":))) Gratuluję córci zdolności, kalendarz odlotowy!!!A Fogg jest chyba ponad czasowy...można go słuchać zawsze. Anulko cieszę się, że "przytuliłaś" to oryginalne serduszko, przesyłam buziaczki.

Grasza44 pisze...

To jeszcze raz ja...dopiero zauważyłam, że masz inny czas na blogu, bo mi się godzina nie zgadza:))) Teraz jest noc i 01,33 a przy moim komentarzu 16,31:))) Kolorowych snów Ci życzę!!!

Anula pisze...

Florentyno, Aagoo, MarioPar serdecznie dziekuję za odwiedziny :)

Martusiu Metallica nagrała piękne ballady, które i dzisiaj chetnie słucham :)

Maryś dziękuję z całego serducha :)

Graszko z tym czasem to ja sama nie rozumiem, bo godziny zamieszczania przeze mnie postów też są jakieś dziwne, nie wiem od czego to zależy, w każdym razie nie odpowiada rzeczywistości. Dziekuję za jak zawsze miłe słowa i serdecznie pozdrawiam :)

Wszystkim przesyłam promyki słoneczka które właśnie do mnie zagląda :)

Asia i Wojtek pisze...

Fantastyczny pomysł z tym kalendarzem! I aż mi się wierzyć nie chce, że ten folwark to dom Marii Antoniny:-))) Zawsze wyobrażałam sobie, że miała domy - hmmmm - bardziej w stylu damy królewskiego serca. -
Zauważyłam z boczku, że wśród ulubionych lektur masz książki K. Nepomuckiej i od razu przypomniała mi się Kacunia - pamiętasz kolejne pokolenia kotów w serii "niedoskonałości"? To zawsze była Kacunia. Też miałam kota o tym imieniu i wszyscy znajomi przypuszczali, że źródłosłów imienia był zgoła inny...
Pozdrawiam ze zmrożonego Siedliska!

Svarta pisze...

:) oficjalnie w Wersalu Maria Antonia zajmowala bardziej wytworne apartamenty, jednak jako kiepsko odnajdujaca sie zarowno w polityce jak i zyciu salonowym stworzyla ten folwark, w ktorym chowala sie przed paryskim przepychem :)

ankaskakanka pisze...

Wyróżniłam ten blog w zabawie blogowej, szczegóły na mojej stronie. Pozdrawiam

Anonimowy pisze...

I ja tu zaglądam... bo lubię :-)
Życzę dużo miłości, nie tylko w Walentynki, ale przez cały rok.
Bardzo ciepło pozdrawiam,
Agnieszka

GAJA pisze...

Zajrzałam, dodałam do "ulubionych", jutro poczytam. Widze przepis na ponczo i z gory dziękuję.

Anonimowy pisze...

Anulko, skończyłam! MUszą mi tylko zrobić zdjęcie, napiszę pa Maria z Pogórza Przemyskiego

Anula pisze...

Asiu i Wojtku odnosnie folwarku moja córka wyjaśniła w komentarzu poniżej Waszego :). Pomysł z kalendarzem rzeczywiście świetny ! Oczywiście pamiętam Kacunię :) zawsze mnie to imie bawiło no bo czy kot może mieć kaca? :) Ale Nepomucką można czytac na okrągło i uważam, że nie ma porównania do obecnie rozchwytywanych książek Kalicińskiej. Oczywiście na korzyśc Nepomuckiej :). Mam w swojej biblotece 3 ale zamierzam zgromadzić wszystkie "niedoskonałosci" Doskonałosć była jedna i tą juz mam :)
Pozdrawiam serdecznie

Anula pisze...

Ankaskakanka Dziekuję za wyróżnienie - odpowiedziałam Na Twoim blogu. Serdecznie pozdrawiam

Anula pisze...

Gaju dziękuję za odwiedziny, też byłam zobaczyłam i jestem zauroczona :)

Anula pisze...

Agnieszko serdecznie dziękuję za jak zawsze miłe i ciepłe słowa. Zyczę samych radosnych dni w życiu :)

Anula pisze...

Maryś sweter cudeńko :) No i modelka super wygląda :) Moje ponczo też skończone, postaram się zamieścić posta i zaczełam robić skarpety :). Sniegu u nas nasypało co niemiara i gdzie ta wiosna ????