poniedziałek, 4 maja 2009

Wiatraki na Podkarpaciu






Wiatraki na Podkarpaciu, w gminie Dukla, rosną jak grzyby po deszczu, jeszcze dwa tygodnie temu stały 2, teraz są już 4. Fotki zrobione przy okazji weekendowej wizyty u znajomych mieszkających w niedalekiej odległości od stawianych wiatraków. Pięknie się prezentują.



Anula

wtorek, 14 kwietnia 2009

Świąteczne wypieki chlebowe



Przed każdymi świętami zawsze najważniejszą sprawą, było zakupić chleb, jak najświeższy, najlepiej prosto z piekarni, jasny i ciemny, no i jeszcze żeby był smaczny. Pamiętam że czasami trzeba było postać za chlebem godzinę i więcej. Teraz problemów z dostaniem pieczywa raczej nie ma, może być natomiast z dostaniem świeżego i dobrej jakości bo wiadomo w ten ostatni dzień przed świętami piekarnie muszą wypiec znacznie więcej chleba niż zwykle i ograniczają tym samym gatunki wypiekanego pieczywa. Ten problem w te święta mi odpadł, bo piekarnię na własne potrzeby, a czasami i rodziny mam w kuchni. Chleby, które wybrałam do świątecznego stołu stanęły na wysokości zadania i pięknie wyrosły, żaden mnie nie zawiódł . Nawet w drugi dzień upiekłam córce chlebek, taki bez wyrabiania, żeby mogła sobie wziąć świeży do akademika. Wieczorem w niedzielę szybko wymieszałam składniki, nawet zakwas dałam prosto z lodówki, tyle że połączony z letnia wodą. Przykryłam folią, na południe w drugi dzień świąt ciasto wypełniło całą miskę. Przełożyłam na wysypaną mąką tacę, złożyłam, po 15 minutach odpoczywania ciasta, przełożyłam do foremki, gdzie dalej sobie rosło około 2 godzin. Potem do piekarnika i przed 15.00 chlebek był gotowy. W między czasie mieliśmy gości, ale to w niczym nie przeszkodziło taka to mało absorbująca praca przy tym chlebku. Inne zaplanowane specjały też się udały, a najbardziej pasztet.

Anula

czwartek, 9 kwietnia 2009

Chleb pszenny pełnoziarnisty na zakwasie



Hurra!!!! Chlebek wyszedł ! Nie kruszy się, smakuje jak delikatny razowiec. Jest dość ścisły i troszkę wilgotny jak to razowiec. Można nad nim jeszcze popracować, np. dodać cześć maki orkiszowej ewentualnie nasion słonecznika. Trochę długo rósł po przełożeniu do foremki (około 4 godziny). Piekłam pierwszy raz w szklanej foremce i wyszedł bez problemu. Foremkę tylko spryskałam olejem. A to efekt, myślę że będzie się dobrze prezentował na stole ;-) dopóki się go nie zje.


Anula


środa, 8 kwietnia 2009

Przygotowania do Świąt Wielkanocnych


Zwykle o tej porze szykowałam się już do pieczenia ciast, w tym roku będzie jednak inaczej. Cała moja energia pójdzie na pieczenie chleba oraz robienie pasztetu, schabu faszerowanego itp. specjałów. Wypieki słodkości pozostawiam sprawdzonym cukierniom, no może z wyjątkiem Bułgarskiego chlebka, który tak wygląda, http://mojewypieki.blox.pl/2007/06/Bulgarski-chlebek-zwany-slonecznikiem.html , jest tam też przepis jak go zrobić. Myślę, że ładnie będzie się prezentował na stole. Mam tylko zamiar dodać do niego rodzynek . Chlebki mam już wybrane i nie zabrakło w nich chlebka bez wyrabiania. Mam zamiar upiec chlebek pszenny razowy wg tego przepisu http://www.breadtopia.com/all-whole-wheat-bread/ . Szczególnie podoba mi się jego kształt no i ten warkocz. Upiekłam już jeden, ale wg oryginalnej receptury smak jego nie przypadł mi do gustu, dlatego próbuje coś zmienić, jak się uda będzie jednym ze świątecznych wypieków chlebowych.

Oryginalna receptura jest taka:

Chleb pszenny pełnoziarnisty
Przepis na formę wielkości 22x12cm.

2 łyżki soku pomarańczowego
230 g ciepłej wody
4 łyżki masła podzielonego na 6 kawałków
336 g maki pszennej pełnoziarnistej (najlepiej Lubella)
3 łyżki cukru
3 łyżki maki ziemniaczanej (lub ½ cup płatków ziemniaczanych)
28 g mleka instant chudego (1/4 cup)
1 ¼ łyżeczka soli
2 ½ łyżeczki drożdży instant (można dać 2 łyżki zakwasu ale wtedy zostawia się na około 18 godzin do przefermentowania)

Do miski wsypujemy mąkę, dodajemy wodę, sok pomarańczowy, masło, cukier, mąkę ziemniaczaną, mleko instant, sól i drożdże. Mieszamy dokładnie i zostawiamy do wyrośnięcia na 2 godziny. Po wyrośnięciu, wykładamy ciasto delikatnie na blat, posypujemy trochę mąką, odcinamy ¼ ciasta, z niej zrobimy warkocz. Pozostałą cześć delikatnie formujemy na podłużny chlebek. ¼ ciasta dzielimy na trzy części, z każdej robimy wałeczek i zaplatamy warkocz. Układamy go na chlebku i razem przenosimy do posmarowanej olejem foremki pozostawiamy do wyrośnięcia na 1-2 godzin. Pieczemy 30 minut w temperaturze 230 st. C poczym zmniejszamy do 200 st. C i pieczemy jeszcze 15 min. przykrywając ewentualnie chlebek folia jakby się za bardzo rumienił.

Moja zmieniona receptura:
Bez soku pomarańczowego i cukru, za to z jedna łyżką miodu wymieszaną z wodą, można dodać tez łyżeczkę cukru brązowego, albo łyżeczkę kawy zbożowej, żeby chlebek był ciemniejszy
Zamiast masła 2 łyżki oleju
Zamiast mleka w proszku 2-3 łyżki maślanki
Zakwas 2 łyżki i ¼ łyżeczki drożdży
Ze względu na dodanie płynnego zakwasu i maślanki zmniejszyłam ilość wody do 200g
Pozostałe składniki bez zmian.

Dzisiaj będę piekła, sama jestem ciekawa efektu moich innowacji , w każdym razie, wczoraj wieczorem zrobione ciasto do rana bardzo ładnie urosło, a to już połowa sukcesu!

Pozdrawiam świątecznie
Anula

piątek, 27 marca 2009

Chleb bez wyrabiania – No knead bread

Zbliżają się Święta Wielkanocne, każdą Panią domu czekają wyzwania kulinarne i nawet dla tych co już pieką chleb będzie trudno znaleźć czas na długie wyrabianie ciasta chlebowego. Przechadzając się po stronach internetowych w poszukiwaniu nowych ciekawych receptur na chleb, znalazłam taką stronę, a na niej wspaniałe przepisy na chlebek bez meczącego wyrabiania http://www.breadtopia.com/whole-grain-sourdough/ . Strona jest po angielsku, autor pochodzi z Ameryki , a więc mogą wystąpić problemy z zastosowaniem identycznych produktów jeśli chodzi o mąki, ale najważniejsze jest to, że można zobaczyć na filmiku video jak dokładnie się ciasto wyrabia, a w zasadzie wytwarza bo wyrabiania tu – jak wskazuje nazwa - praktycznie nie ma. Bardzo pomocna przy składaniu ciasta jest metalowa łopatka tzw. zbieracz do ciasta (dostępny w naszych sklepach kosztuje około 10zł) . Zauważyłam też super mieszadło dużo lepsze od drewnianej łyżki, którą używam http://www.breadtopia.com/store/danish-dough-whisk.html ale nie spotkałam podobnego w naszych sklepach. Przepis na chlebek bez meczącego wyrabiania jest dla mnie rewelacyjny. Upiekłam już 3 chleby wg tej metody i wszystko przebiegało dokładnie tak jak na zamieszczonych na stronie filmach video.

Przetłumaczyłam przepisy, ale najważniejsze to parę razy dokładnie obejrzeć sobie film video i zapamiętać szczegóły wykonania ciasta.

Polecam szczególnie drugi przepis, przy którym naprawdę nie ma pracy i chlebek spokojnie nam się upiecze pomiędzy ciastami wielkanocnymi.

Chleb Pełnoziarnisty na Zakwasie
http://www.breadtopia.com/whole-grain-sourdough/


To przepis na duży bochenek proponuje na początek zrobić z połowy składników!
Tradycyjny chleb mieszany na zakwasie
Dzień 1 wieczór: Wymieszać razem (najpierw zakwas z woda I nastepnie wlać do maki)
200 g wody
120g zakwas (żytni)
236 g maki pszennej razowej

Pozostawić w pokojowej temperaturze na 12 godzin przykryte luźno folią.
Dzień 2 rano: dodać następujące składniki, zaczynając od wody, nastepnie mąka żytnia, orkiszowa , sól i pszenna (pszennej nie wsypujemy całej, cześć zostawiamy sobie do podsypywania w trakcie wygniatania i składania ciasta).
274 g wody
85 g mąki żytniej białej
250 g maki pszennej chlebowej (650)
170 g maki orkiszowej (pełnoziarnistej)
13 g soli
Dobrze wymieszać, po koniec powygniatać i przełożyć na blat i składać ciasto przez 5 min. Jak na video. Nasępnie przełożyć do nasmarowanej olejem miski, przykryć folią i wstawic do lodówki na 24 godziny. Nie ma rąk oblepionych ciastem ani meczącego wyrabiania.
Dzień 3 rano: Przełożyć ciasto na blat uformować bochenek (bez podsypywania maka !) nastepnie włożyć do koszyczka wysypanego maka wierzchem do dołu i zostawic w ciepłym miejscu na około 5 godzin.
Przełożyć do formy ( ja piekłam w tortownicy) podtrzymujemy ciasto przed włożeniem, żebyśmy najpierw poczuli je na dłoniach dopiero potem pozwolili opaść delikatnie do formy. Zapobiegnie to ewentualnemu rozerwaniu się ciasta.
Piec w temperaturze 230oC przez około 30 min i po zmniejszeniu temperatury do 200oC dalsze 15 min. Na początku pieczenia spryskać piekarnik woda, albo do naczynia na dole kuchenki wrzucić parę kostek lodu.

Uwaga! Mój chlebek wyszedł smaczny, ale jak dla mnie za kwaśny, być może to wina zakwasu, może trzeba go dać mniej, a może trzeba trochę skrócić okresy wyrastania. Będę próbować bo chlebek jest tego wart.



Przepis Bazowy na chleb bez wyrabiania http://www.breadtopia.com/basic-no-knead-method/

Ten chlebek wymaga jeszcze mniej pracy, a efekt był zaskakujący i jak najbardziej pozytywny.
Na jego podstawie powstały inne receptury m.in. sycylijski, z parmezanem i oliwkami itp. różniące się dodatkami, ale metoda wykonania jest ta sama. Ja upiekłam podstawowy i z parmezanem. Można użyć 2 łyżek zakwasu lub ¼ łyżeczkę drożdży instant. Moje były na drożdżach, ale spróbuję oczywiście z zakwasem.





No Knead Bread Baza
420 g mąki chlebowej
(np. 140 g pszenna razowa i 294 g maki pszennej chlebowej różnica wagowa wynika z przeliczenia z CUP, a ponieważ jest to miara objętościowa stąd pewne różnice wagowe)
1/4 łyżeczki drożdży instant1
1/2 łyżeczki soli
335 g wody
- wymieszać wszystkie suche składniki.
- wlać wodę I wymieszać aż składniki sie połączą.
- przykryć folią I pozostawić na 18 godzin w temp pokojowej
- po wyjęciu postępować zgodnie z filmem video.
- przykryć folia I zostawić na 15 min.
- następnie przenieść do wysypanego mąka koszyczka, przykryć ściereczką i pozwolić rosnąć przez 1 ½ godziny.
Piec około 30 minut (wersja garnek kamienny) bez garnka 30 min. w temperaturze 230 oC i 15 w tem. 200oC . Chlebek w trakcie pieczenia sporo przyrasta!
Pozwolić chlebkowi zupełnie wystygnąć przed pokrojeniem.
Chlebek wyszedł puszysty, leciutki, bardzo smaczny, po 3 dniach nic nie stracił na smaku.

No knead bread z parmezanem i oliwkami
Przepis na 1 duży bochenek
Wspaniały chleb na specjalne okazje.



70 g maki pszennej razowej
378 g maki pszennej chlebowej
1 lyżeczka soli
196 g świeżego startego sera parmezan ( dałam jedna paczuszke 40g suszonego, bo nie dostałam świeżego, ale świeżego też proponuje dać na początek mniej np. połowę)2/3 szklanki oliwek (czarnych) pokrojonych na ćwiartki
400g wody (dałam 420g ze względu na suszony ser)
1/4 łyżeczki drożdży instant / lub 2 łyżki gęstego zakwasu

Postępować tak jak w poprzednim przepisie. Wymieszać suche składniki razem z serem, nastepnie dodać wode (lub wode wymieszana z zakwasem jeśli używamy zakwas). Dobrze wymieszać. Na koniec oliwki.
Chlebek ze względu na ser jest troszkę mniej puszysty, ma mniejsze dziurki, ale jest bardzo ładnie wyrośnięty i w smaku niepowtarzalny.




Życzę tylko udanych wypieków
Anula

środa, 18 marca 2009

Pierwszy chleb własnego pomysłu!

Chleb Mieszany Anuli

pszenno-żytni z dodakiem mąki orkiszowej na zakwasie z dodatkiem miodu


24 godziny powstawania chleba



Powstał z potrzeby chwili, bo upieczony wieczorem chleb został przeze mnie jak ja to mówię przekombinowany i wyszedł zakalcowaty, więc trzeba było szybko wymyśleć coś do upieczenia na następny dzień. Wszystkie chleby, które lubię wymagają dłuższego przygotowania, a na to nie miałam już czasu. Opierając się na proporcjach zwykle stosowanych w chlebach wymyśliłam przepis, który jak się później okazało sprawdził się w 100%.

Późnym wieczorem godzina 23.00 przygotowałam zaczyn
2 łyżki zakwasu z maki żytniej (mój już ma parę miesięcy)
50 g mąki żytniej 2000
50 g mąki orkiszowej
70 ml wody (ciepłej)
1 łyżeczka miodu
Razem ca 180-190 g

Wymieszałam i zostawiłam w ciepłym miejscu (ok. 24oC)

Rano zaczyn ładnie bąbelkował i przyjemnie pachniał

Godzina 18.00

Do zaczynu dodałam:

250 g mąki pszennej 550 (akurat skończyła mi się 650 z Lidla, którą zwykle stosuję)
50 g mąka orkiszowa razowa
50 g mąka żytnia 2000
50 g mąka żytnia biała
340-350 g wody
1 łyżeczka soli
½ łyżeczki drożdży instant (być może można bez drożdży, ale na wszelki wypadek dałam)

Dobrze wymieszałam, najpierw drewnianą łyżką w misce, następnie wyjęłam ciasto na posypany mąką blat i wyrabiałam ciasto około 5 minut, potem złożyłam zgodnie ze sztuką składania chleba o której można sobie poczytać po tym linkiem
http://www.chleb.info.pl/index.php?id=21 . Uformowałam podłużony chlebek, przykryła ściereczką i zostawiłam na około godziny. Po godzinie, musi być widać że ciasto podrosło, złożyłam jeszcze raz i włożyłam do dalszego rośnięcia do piekarnika, gdzie przy zapalonej żarówce rósł sobie jeszcze około 1,5 godziny. Troszkę się rozjechał na boki bo rósł bez koszyczka, na blasze. Wyjęłam delikatnie , ustawiłam piekarnik na 230oC, zrobiłam dość głębokie nacięcia, i po nagrzaniu piekarnika, włożyłam chlebek, jednocześnie na dolną blachę wlałam ¼ szklanki wody. Po 5 minutach pieczenia spryskałam jeszcze chlebek wodą. Po 25 minutach zmniejszyłam temperaturę do 200oC i piekłam dalsze 20 minut. Wystudziłam na kratce.
Godzina 23.00 Można spróbować chlebek

Ma delikatną skórkę, miękki elastyczny środek i co najważniejsze w ogóle się kruszy. Bardzo dobry w smaku, dodanego do zaczynu miodu nie wyczuwa się, czyli chlebek może być do wszystkiego.



I będzie już chlebek do śniadanka, chociaż zawsze na wszelki wypadek mam trochę zamrożonego pieczywa.

Życzę udanych wypieków wszystkim domowym piekarzom!


Anula

poniedziałek, 9 marca 2009

8 marca - niech tradycji stanie sie zadość



Świąt nigdy za dużo, szczególnie takich kiedy możemy sprawić innym przyjemność. Ciągle trwają dyskusje czy obchody tego dnia zlikwidować, ale tak naprawdę nie można tego zrobić. Nie jest to przecież dzień wolny od pracy, więc tak naprawdę zakazy na nic się tu zdadzą. I niech tak zostanie. Tak jak Walentynki, są zarówno zagorzali przeciwnicy jak i zwolennicy tego święta. Moja św. Pamięci Babcia doczekała dnia, kiedy dzień jej imienin i urodzin stał się u nas świętem zakochanych i cieszyła się z tego faktu. A wracając do Święta Kobiet dla mnie ten dzień kojarzy się ze świętowaniem głównie w pracy. Był to taki uśmiech w stronę kobiet pracujących . Obowiązkowo kwiatek, jakiś prezencik (często były to właśnie rajstopy), zaproszenie na kawę i ciastko, bilety do kina, teatru czy na koncert, w jakiś sposób starano się paniom ten dzień umilić. Czasami ten kwiatek otrzymany od kierownika czy współpracownika był jedynym jaki kobieta otrzymała w ciągu roku. Zwyczaj został przeniesiony poza zakłady pracy tylko że cześć panów nie dawała rady świętować w pracy i w domu, ot słaba głowa, i kobieta po święcie w pracy w domu miała już tylko „szy – rzy” czyli szarą rzeczywistość. Wydaje mi się jednak że czasy się zmieniają i święto to zamiast zniknąć zyska wytworniejszą oprawę. Chociaż będąc w przeddzień Dnia Kobiet w jednym z supermarketów, w którym kupującym Paniom rozdawano tulipany usłyszałam taką rozmowe pomiędzy ekspedientkami;”- To u nas te kwiaty rozdają? -, - Tak, nie wiedziałaś ? – Nie. – Może też dostaniemy. – No co ty, przecież nie jestem kobietą. „ Mam nadzieję, że w Dzień Kobiet te Panie jednak kwiaty dostały, a swoja drogą, jeśli rozdawano kwiaty klientom powinno się zacząć od pań pracujących w sklepie.
Panowie jeśli nie uznajecie Walentynek , nie potraficie stworzyć nastroju do wspólnej kolacji, ot tak bez okazji ( od was też dużo zależy) , postarajcie się chociaż ten jeden raz w roku! W Dzień Kobiet! U mnie w domu zarówno jedno jak drugie święto jest okazją do sprawiania sobie drobnych przyjemności, choć kolacje przy świecach nie należą u nas rzadkości.


Anula